Inny Jezus, inny duch, inna ewangelia. Kluczowe doktryny Świadków Jehowy w świetle Biblii - Natan Chesed - ebook

Inny Jezus, inny duch, inna ewangelia. Kluczowe doktryny Świadków Jehowy w świetle Biblii - ebook

Natan Chesed

(0)
lub

Czytaj od 6,99 zł miesięcznie

Uzyskaj stały dostęp do ponad 5000 ebooków

Jak często czytasz? Mamy propozycję specjalnie dla Ciebie:

Książka zabezpieczona watermarkiem. Przeczytasz ją na:

komputerze EPUB
Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Natura Chrystusa, Duch Święty i przesłanie ewangelii – co na te tematy mówi Strażnica? A czego nauczają kościoły chrześcijańskie? Które doktryny wytrzymają próbę solidnej analizy Biblii?

„Autor podejmując się polemiki z niektórymi naukami Świadków Jehowy wykazał się dużą znajomością zarówno nauk, jak i sposobu myślenia Świadków Jehowy. Dzięki temu przedstawienie zdrowego nauczania biblijnego jest w moim odczuciu bardzo skuteczne”.

[font=Calibri]Paweł Szewczyk

[/font][font=Calibri]Chrześcijański Ośrodek Edukacyjny „Berea”, Filia w Krakowie[/font] [font=Calibri] [/font]

„Wielu chrześcijan znajdzie w tej pracy pomoc do prowadzenia dialogu i zwiastowania ewangelii Świadkom Jehowy oraz tym, którzy opuścili ich organizację. Jestem przekonany, że książka ta może też pomóc Świadkom Jehowy, zwłaszcza tym, którzy nie boją się poddać rewizji swoich przekonań”.

[font=Calibri]Krzysztof Gołębiowski

[/font][font=Calibri]Chrześcijański Ośrodek Edukacyjny „Berea”, Świętochłowice[/font][font=Calibri] [/font]

„Autor w sposób przystępny, klarowny, a zarazem niezwykle wnikliwy i dogłębny omawia kwestie, z którymi zarówno poszukujący prawdy członek organizacji Świadków Jehowy, jak i mający okazję do rozmowy z członkami tej organizacji prawdziwie wierzący chrześcijanin, powinien się zapoznać. Jej lektura pozwala nie tylko ugruntować podstawy wiedzy na temat nauczania Biblii, ale także precyzyjnie rozdzielić pozorną prawdę od rzeczywistej nauki Pisma Świętego, rozpatrywanej w kontekście nauki przenikającej całą Księgę”.

[font=Calibri]Dr Anna Zamkowska

[/font][font=Calibri]Katedra Pedagogiki i Psychologii

[/font][font=Calibri]Politechnika Radomska im. Kazimierza Pułaskiego[/font]






Inny Jezus, inny duch, inna ewangelia

Kluczowe doktryny Świadków Jehowy w świetle Biblii


Opinie o książce

To bardzo cenna pozycja na krajowym rynku wydawniczym, niezbyt bogatym w publikacje podejmujące rzeczową krytykę nauk propagowanych przez Towarzystwo Strażnica. Autor podejmując się polemiki z niektórymi naukami Świadków Jehowy wykazał się dużą znajomością zarówno nauk, jak i sposobu myślenia Świadków Jehowy. Dzięki temu przedstawienie zdrowego nauczania biblijnego jest w moim odczuciu bardzo skuteczne. Piszę to z pozycji byłego Świadka Jehowy, bowiem sam osobiście wiele skorzystałem z materiału zaprezentowanego w rozdziale 3 dotyczącym prawdziwej ewangelii, który opublikowany był na stronie www.teologia.protestanci.org w okresie, kiedy będąc jeszcze w organizacji Świadków Jehowy łaknąłem zdrowej nauki opartej na Biblii. Dodatkowym atutem książki jest szereg cytatów wspierających tradycyjne nauczanie chrześcijańskie.

Paweł Szewczyk
Były wieloletni Świadek Jehowy i starszy zboru, obecnie biblijny chrześcijanin

* * * * *

Wielu chrześcijan znajdzie w tej pracy pomoc do prowadzenia dialogu i zwiastowania ewangelii świadkom oraz tym, którzy opuścili ich organizację. Szukają teraz sensu chrześcijańskiego przesłania (dotyczy to 50 000 osób, które z różnych przyczyn przestały być świadkami Jehowy w ciągu ostatnich kilkunastu lat). Ludzie ci szczególnie potrzebują jasnego i dobitnego przedstawienia podstawowych nauk biblijnych. Myślę, że można to znaleźć w niniejszej pracy.

Jestem przekonany, że książka ta może też pomóc Świadkom Jehowy, zwłaszcza tym, którzy nie boją się poddać rewizji swoich przekonań. Nawet, jeśli nie z wszystkimi wnioskami autora się zgodzą, to na pewno znajdą tu sporo argumentów i okazję do skonfrontowania ich.

Natan Chesed pisze językiem zrozumiałym i prostym nawet dla osób średnio zaawansowanych w teologicznych zawiłościach. Konsekwentnie na każdej stronie swej pracy, krok po kroku, pokazuje znaczenie licznych wersetów Biblii, na których organizacja buduje swój dogmat.

Krzysztof Gołębiowski
Chrześcijański Ośrodek Edukacyjny „Berea”, Świętochłowice

* * * * *

Niniejszą książkę wyróżniają dwie ważne i rzadkie cechy. Po pierwsze, solidna teologia biblijna, czyli dogłębna znajomość zarówno samego Słowa Bożego, jak i szerokie oczytanie Autora w pisanych z różnych perspektyw komentarzach. Po drugie, autentyczne zrozumienie tak doktryny, jak i wzorców myślenia Świadków Jehowy. Dlatego spośród różnych dyskusji między chrześcijanami i Świadkami Jehowy, pozycja ta znacząco się wyróżnia.

Mateusz Wichary
pastor baptystyczny, wykładowca Wyższego Baptystycznego Seminarium Teologicznego w Warszawie, redaktor strony www.proteologia.wordpress.com

* * * * *

Opracowanie pod tytułem: Inny Jezus, inny duch, inna ewangelia autorstwa Natana Cheseda, stanowi bardzo interesującą pozycję dotyczącą podstawowych doktryn chrześcijaństwa w konfrontacji z naukami organizacji Świadków Jehowy. Autor w sposób przystępny, klarowny, a zarazem niezwykle wnikliwy i dogłębny omawia kwestie, z którymi zarówno poszukujący prawdy członek organizacji Świadków Jehowy, jak i mający okazję do rozmowy z członkami tej organizacji prawdziwie wierzący chrześcijanin, powinien się zapoznać. Jej lektura pozwala nie tylko ugruntować podstawy wiedzy na temat nauczania Biblii, ale też precyzyjnie rozdzielić pozorną prawdę od rzeczywistej nauki Pisma Świętego, rozpatrywanej w kontekście nauki przenikającej całą Księgę. Jest to podejście konieczne ze względu na ogromne niebezpieczeństwo zwiedzenia, wynikające z nadmiernie literalnego odczytywania wyrwanych z ogólnego kontekstu Biblii fragmentów Pisma, co jak wykazuje omawiana publikacja, zdarza się niejednokrotnie nauczycielom organizacji Świadków Jehowy. Ponadto, Autor często sięga do języka oryginału, a także odwołuje się do poglądów uznanych teologów.

Niekiedy różnice pomiędzy nauką chrześcijańską a nauką Świadków wydają się być nieznaczące, niemniej jednak, jak wykazuje Autor, są znaczące i mają zasadnicze znaczenie dla kwestii naszej wiary, a nawet zbawienia. Z tego względu w rozmowie z członkami tej organizacji powinniśmy wykazać się dogłębną znajomością wersetów Pisma, stanowiących podwaliny naszej wiary. Publikacja Natana Cheseda jest niewątpliwie zachętą do takiej analizy, opartej na uważnym studiowaniu Słowa i modlitwie.

Dr Anna Zamkowska
Katedra Pedagogiki i Psychologii
Politechnika Radomska im. Kazimierza Pułaskiego w Radomiu
Wydział Nauczycielski


Wprowadzenie

„Bo gdy przychodzi ktoś i zwiastuje innego Jezusa, którego myśmy nie zwiastowali, lub gdy przyjmujecie innego ducha, którego nie otrzymaliście, lub inną ewangelię, której nie przyjęliście, znosicie to z łatwością” (2 Koryntian 11:4, BW).

Apostoł Paweł w ramach swej działalności misyjnej z łaski Bożej przyczynił się do utworzenia wspólnoty chrześcijańskiej w Koryncie. Jednakże bardzo zaniepokoił go fakt, że do tej młodej, jeszcze niedojrzałej społeczności dotarli fałszywi apostołowie, którzy głosili innego Jezusa, udzielali innego ducha i zwiastowali inną ewangelię.

Gdyby dzisiaj zapytać przeciętnego Świadka Jehowy, kto obecnie postępuje w równie naganny sposób, odpowiedziałby zapewne, że czynią to Kościoły nominalnego, tj. fałszywego chrześcijaństwa. Bardziej ugruntowany głosiciel nauk Strażnicy mógłby zacząć wykazywać, że Kościoły głoszą Jezusa jako Boga, co jego zdaniem jest odstępstwem od nauk pierwotnego chrystianizmu. Taki rozmówca być może usiłowałby wykazać, że wiara w osobowy i Boski charakter Ducha Świętego także jest wypaczeniem nauki biblijnej. Stojący u naszych drzwi Świadek Jehowy konsekwentnie napiętnowałby ewangelię głoszoną przez wyznania chrześcijańskie jako przesłanie obce Chrystusowi i Jego apostołom.

Skoro Świadkowie Jehowy na pewno uważają Jezusa głoszonego przez inne wyznania za innego Jezusa, i podobnie traktują poglądy chrześcijan na temat Ducha Świętego i ewangelii, to warto bliżej przypatrzyć się nauce Świadków na te tematy. W niniejszej książce będziemy chcieli porównać wykładnię organizacji Strażnicy odnośnie natury Chrystusa, Ducha Świętego i przesłania ewangelii z poglądami uznanymi w chrześcijaństwie za ortodoksyjne, czyli prawowierne.

Zapraszamy zarówno Świadków Jehowy i osoby znajdujące się pod wpływem ich nauki, jak i chrześcijan innych wyznań do spokojnego, modlitewnego zapoznania się z rozważaniami przedstawionymi na następnych stronach. Przekonajmy się wspólnie, kto w rzeczywistości głosi nauki odmienne od prawowiernych doktryn Biblii: chrześcijaństwo, czy Świadkowie Jehowy? Które doktryny wytrzymają próbę solidnej analizy Biblii: nauki Kościołów chrześcijaństwa, czy poglądy organizacji Strażnicy?


ROZDZIAŁ 1 – KIM NAPRAWDĘ JEST JEZUS CHRYSTUS?

Wiele tekstów w Nowym Testamencie wyraźnie mówi o tym, że Chrystus istniał zanim pojawił się na ziemi. O Jego przedludzkim bycie czytamy na przykład w Ewangelii według Jana 17:5; Pan Jezus zwraca się tu do swego Ojca: „A teraz Ty mnie uwielbij, Ojcze, u siebie samego tą chwałą, którą miałem u ciebie, zanim świat powstał” (BW). Z wersetu tego wynika, że Mesjasz istniał już przed stworzeniem świata i cieszył się wielką chwałą. W innym fragmencie Jezus zwięźle stwierdza: „Wyszedłem od Ojca i przyszedłem na świat; znowu opuszczam świat i idę do Ojca” (Jana 16:28, BW). W związku z tym nasuwa się pytanie, jaką naturę miał Syn Boży przed swym pojawieniem się na ziemi? Szukając odpowiedzi, spróbujemy także wyjaśnić, kim Jezus był na ziemi i kim jest obecnie.

Czy Jezus jest aniołem lub archaniołem?

W myśl doktryny Świadków Jehowy Chrystus w bycie przedludzkim był archaniołem Michałem. Twierdzi się też, że stał się nim ponownie po zmartwychwstaniu[1]. Tymczasem autor Listu do Hebrajczyków kilkakrotnie stwierdza wyższość jedynego Syna Bożego nad wszystkimi aniołami.

Do którego bowiem z aniołów powiedział kiedykolwiek: Tyś jest Synem moim, Jam cię dziś zrodził? I znowu: Ja mu będę ojcem, a on będzie mi synem? I znowu, kiedy wprowadza Pierworodnego na świat, mówi: Niechże mu oddają pokłon wszyscy aniołowie Boży” (Hebrajczyków 1:5, 6, BW, w tych i innych cytowanych wersetach kursywa moja N.C.).

Wynika stąd, że Jezus jako jedyny Syn zrodzony z Ojca góruje nad aniołami.

Podobnie odróżnia ów autor Chrystusa od aniołów w wersetach 7-14 rozdziału pierwszego:

„Do aniołów zaś powie: Aniołów swych czyni wichrami, sługi swe płomieniami ognia. Do Syna zaś: Tron Twój, Boże na wieki wieków, berło sprawiedliwości berłem królestwa Twego. Umiłowałeś sprawiedliwość, a znienawidziłeś nieprawość, dlatego namaścił Cię, Boże, Bóg Twój olejkiem radości bardziej niż Twych towarzyszy. Oraz: Tyś, Panie, na początku osadził ziemię, dziełem też rąk Twoich są niebiosa. One przeminą, ale Ty zostaniesz i wszystko jak szata się zestarzeje, i jak płaszcz je zwiniesz, jak odzienie, i odmienią się. Ty zaś jesteś Ten sam, a Twoje lata się nie skończą. Do któregoż z aniołów kiedykolwiek powiedział: Siądź po mojej prawicy, aż położę nieprzyjaciół Twoich jako podnóżek Twoich stóp. Czyż nie są oni wszyscy duchami przeznaczonymi do usług, posłanymi na pomoc tym, którzy mają posiąść zbawienie?” (BT).

Kulminacją powyższych wywodów pisarza tego listu jest stwierdzenie: „Bo nie aniołom poddał świat, który ma przyjść, o którym mówimy” (Hebrajczyków 2:5, BW). Nie aniołom, lecz Synowi Bożemu, który nie jest i nigdy nie był aniołem.

Niektórzy Świadkowie Jehowy mogą się zgodzić, że Jezus jest wyższy od aniołów, lecz w tym sensie, że jest ich naczelnikiem jako rzekomy archanioł. Jednakże w Liście do Kolosan 1:15-17 napisano, że „w nim” (to jest w Chrystusie) „zostało stworzone” m.in. „wszystko, co jest na niebie”, w tym „nadziemskie władze i zwierzchności”. A zatem przez Jezusa stworzeni zostali wszyscy aniołowie, w tym również ich hierarchie, łącznie z archaniołem Michałem.

Świadkowie Jehowy lubią się odwoływać do Księgi Daniela, w której Michał jest przedstawiony jako wielki obrońca ludu Bożego. Warto jednak zauważyć, że Michał jest tam ukazany jako „jeden z pierwszych książąt anielskich” (Daniela 10:13), podczas gdy Mesjaszowi podlegają wszyscy aniołowie i nie ma u swego boku równych sobie książąt. Oto kilka wersetów na potwierdzenie:

„A gdy przyjdzie Syn Człowieczy w chwale swojej i wszyscy aniołowie z nim, wtedy zasiądzie na tronie swej chwały” (Mateusza 25:31, BW).

„Który wstąpił na niebiosa, siedzi na prawicy Bożej, a poddani mu są aniołowie i zwierzchności, i moce” (1 Piotra 3:22, BW).

„On jest głową wszelkiej nadziemskiej władzy i zwierzchności” (Kol. 2:10b, BW).

Ponadto opierając się na specyficznym przekładzie 1 Listu do Tesaloniczan 4:16, organizacja Świadków naucza, że głos archanielski to głos Jezusa. „Ponieważ sam Pan zstąpi z nieba z nakazującym wołaniem, z głosem archanielskim oraz z trąbą Bożą[2] i ci, co umarli w jedności z Chrystusem, powstaną pierwsi” (NŚ). W książce Prowadzenie rozmów na podstawie Pism[3], na stronie 132 zadano w związku z tym pytanie: „Czy byłoby właściwe przyrównanie rozkazującego głosu Jezusa do kogoś obdarzonego mniejszą władzą?”. Po czym udzielono następującej odpowiedzi: „A zatem logicznie rzecz biorąc, archaniołem Michałem jest Jezus Chrystus”. Zakłada się tu, że Pan Jezus nie mógłby zstąpić z nieba na głos archanioła, który stałby niżej od Niego, byłoby to bowiem niezgodne z istniejącą hierarchią. Wobec tego, to sam Jezus miałby być tym archaniołem wydającym z siebie głos, tym bardziej, że w Przekładzie Nowego Świata czytamy, że zstępuje On „z głosem archanielskim”[4].

Jednakże Księga Objawienia 14:14-16 wykazuje, że Syn Człowieczy już jako Król spełnia polecenie anioła, a więc kogoś zajmującego niższe stanowisko: „I widziałem, a oto biały obłok, a na obłoku siedział ktoś podobny do Syna Człowieczego, mający na głowie swojej złotą koronę, a w ręku swym ostry sierp. A inny anioł wyszedł ze świątyni, wołając donośnym głosem na tego, który siedział na obłoku: Zapuść sierp swój i żnij, gdyż nastała pora żniwa i dojrzało żniwo ziemi. I zapuścił Ten, który siedział na obłoku, sierp swój na ziemi, i ziemia została zżęta”. Zwróćmy uwagę, że ów anioł wyszedł ze świątyni, w której znajduje się Boży tron, co ukazuje inny tekst: „I rozległ się ze świątyni od tronu donośny głos mówiący: Stało się” (Objawienie 16:17b, BW). W takim razie anioł przekazał Królowi Chrystusowi polecenie od Boga Ojca.

Podobnie jest z wersetem z 1 Listu do Tesaloniczan 4:16 – archanioł głosem daje znak od Boga Ojca połączony z trąbą Bożą, by Mesjasz zszedł z nieba i dokonał cudu wskrzeszenia umarłych.

W świetle powyższych faktów nazywanie Jezusa aniołem lub archaniołem w sensie przypisywania Mu anielskiej natury jest pozbawione wszelkich podstaw biblijnych.

Co więcej, apostoł Paweł w Liście do Kolosan 2:18a sprzeciwiał się oddawaniu czci aniołom: „Niech was nie pozbawia nagrody żaden człowiek, który ma upodobanie w udawanej pokorze i w jakiejś formie oddawania czci aniołom […]” (NŚ). Podczas gdy ten sam apostoł oddawał cześć Chrystusowi, na przykład modląc się do Niego (2 Koryntian 12:7-9), lub wychwalając Go: „Pan mnie wyzwoli od każdego niegodziwego uczynku i wybawi do swego niebiańskiego królestwa. Jemu chwała na wieki wieków. Amen” (2 Tymoteusza 4:18, NŚ)[5]. Skoro Paweł oddawał chwałę Synowi Bożemu, a ganił kult aniołów, to gdyby Chrystus był istotnie aniołem, zachodziłaby tu nieusuwalna sprzeczność (Por. Jana 14:14, BT, Kingdom Interlinear Translation; Hebrajczyków 13:21; Objawienie 1:5, 6; 5:12-14). Jednocześnie zastanawiające jest oddawanie chwały Panu Jezusowi w świetle Księgi Izajasza 42:8, gdzie Bóg stanowczo oświadcza: „Jam jest Jehowa. To jest moje imię; i chwały mojej nie oddam nikomu innemu ani mej sławy rytym wizerunkom” (NŚ). Kim w takim razie jest nasz Pan? Postaramy się to wyjaśnić w dalszej części tego rozdziału.

Ktoś może jednak postawić zarzut, że Chrystus został w niektórych fragmentach Starego Testamentu określony mianem anioła. Rozważmy dwa takie miejsca.

„Oto Ja posyłam mojego anioła, aby mi przygotował drogę przede mną. Potem nagle przyjdzie do swej świątyni Pan, którego oczekujecie, to jest anioł przymierza, którego pragniecie. Zaiste, on przyjdzie – mówi Pan Zastępów” (Malachiasza 3:1, BW).

Jest w tym wersecie mowa o Panu (w j. hebrajskim ha Adon, „ten Pan”, czyli Bóg). W powyższym tekście jest mowa o dwóch „aniołach”, z których pierwszym był Jan Chrzciciel (Łukasza 7:27), a drugim, czyli „Aniołem Przymierza” był sam Pan Jezus. Lud Boży szuka Go lub oczekuje, bowiem w poprzednim wersecie zadaje pytanie: „Gdzie jest Bóg sądu?” (Malachiasza 2:17). Przychodzi On do swej świątyni.

Czy to, że został nazwany Aniołem Przymierza znaczy, że Jego natura jest anielska? Jak już mówiliśmy, List do Hebrajczyków, w rozdziałach 1 i 2 przeciwstawia Chrystusa aniołom, więc sens musi być inny. Hebrajskie słowo malach oznacza zarówno anioła jako stworzenie Boże, jak i posłańca, który niekoniecznie jest stworzeniem. W Księdze Rodzaju 48:15-16 Jakub wymienia jako Anioła samego Boga (być może Syna w bycie przedludzkim)!

„I błogosławiąc Józefowi, mówił: Bóg, któremu wiernie służyli przodkowie moi, Abraham i Izaak, Bóg, który troszczył się o mnie przez całe me życie aż do dnia dzisiejszego, Anioł, który mnie bronił od wszelkiego złego, niechaj błogosławi tym oto chłopcom. Niechaj moje imię i imię przodków moich, Abrahama i Izaaka, w nich przetrwa; niechaj szeroko rozmnożą się na ziemi” (BT).

Choć w Starym Testamencie jest mowa o różnych aniołach, to jest też tam wzmianka o szczególnym „aniele” lub „posłańcu” w Księdze Wyjścia 23:20-23:

„Oto Ja posyłam anioła przed tobą, aby cię strzegł w czasie twojej drogi i doprowadził cię do miejsca, które ci wyznaczyłem. Szanuj go i bądź uważny na jego słowa. Nie sprzeciwiaj się mu w niczym, gdyż nie przebaczy waszych przewinień, bo imię moje jest w nim. Jeśli będziesz wiernie słuchał jego głosu i wykonywał to wszystko, co ci polecam, będę nieprzyjacielem twoich nieprzyjaciół i będę odnosił się wrogo do odnoszących się tak do ciebie. Mój anioł poprzedzi cię i zaprowadzi do Amoryty, Chetyty, Peryzzyty, Kananejczyka, Chiwwity, Jebusyty, a Ja ich wygładzę. Nie będziesz oddawał pokłonu ich bogom i nie będziesz ich czcił. Nie będziesz postępował według ich postępków, lecz zburzysz zupełnie i bezlitośnie połamiesz w kawałki ich stele” (BT).

Komentarz Keila i Delitzscha tak omawia ten fragment:

„W tym aniele było imię Jehowa (Wyjścia 23:21), to znaczy, że Jehowa objawił się w Nim; i dlatego jest On nazwany w Wyjścia 33:15-16 obliczem Jehowy, ponieważ zasadnicza natura Jehowy w Nim się objawiła. Zatem ten anioł nie jest stworzonym duchem, lecz manifestacją samego Jehowy, który szedł przed nimi w słupie obłoku i ognia, by prowadzić i bronić ich (Wyjścia 13:21). Lecz skoro to Jehowa prowadził swój lud w osobie anioła, żądał On od nich bezwarunkowego posłuszeństwa (Wyjścia 23:21), i gdyby Go sprowokowali [...] nieposłuszeństwem, nie przebaczy On ich występku; lecz jeśli pójdą za Nim i będą posłuszni Jego głosowi, będzie On nieprzyjacielem ich nieprzyjaciół, i przeciwnikiem ich przeciwników (Wyjścia 23:22). A kiedy anioł Pana przyprowadził ich do Kananejczyków i potem ich wytracił, Izrael nadal musiał okazywać to samo posłuszeństwo, nie służąc bogom Kananejczyków ani nie postępując według ich czynów [...]”[6].

W świetle Księgi Wyjścia oraz powyższego komentarza Chrystus prowadzący Izraela na pustyni na pewno nie był zwykłym aniołem. Porównajmy z tym 1 Koryntian 10:1-4:

„Nie chciałbym, bracia, żebyście nie wiedzieli, że nasi ojcowie wszyscy, co prawda, zostawali pod obłokiem, wszyscy przeszli przez morze, i wszyscy byli ochrzczeni w [imię] Mojżesza, w obłoku i w morzu; wszyscy też spożywali ten sam pokarm duchowy i pili ten sam duchowy napój. Pili zaś z towarzyszącej im duchowej skały, a ta skała – to był Chrystus” (BT).

W takim razie przekonujemy się, że Syn Boży istotnie towarzyszył Izraelitom na pustyni, dlatego niewykluczone, że tekst z 23 rozdziału Księgi Wyjścia odnosi się do Niego.

Jest jeszcze jeden dowód na to, że sam fakt określenia Chrystusa mianem anioła nie pomniejsza Jego wielkości. W Liście do Hebrajczyków 3:1 nazwano Pana Jezusa m.in. Apostołem (Wysłannikiem): „Dlatego, bracia święci, uczestnicy powołania niebieskiego, zwróćcie uwagę na Apostoła i Arcykapłana naszego wyznania, Jezusa” (BT). Chociaż Go tak określono, nie wątpimy w to, że był wyższy godnością i naturą od 12 apostołów. Na pewno nie był apostołem w takim sensie, jak dwunastu, których zadaniem było świadczyć o Zmartwychwstałym Panu. Był natomiast Wysłannikiem Ojca na ten świat.

Wobec tego, choć w niektórych wersetach Pism Hebrajskich nasz Zbawiciel prawdopodobnie został nazwany aniołem, to jednak nie w tym sensie, że Jego natura jest anielska, lecz że był szczególnym Posłańcem, wysłanym przez Boga Ojca. Zatem twierdzenia o anielskiej istocie naszego Pana nie da się biblijnie obronić.

Rozważmy teraz inną doniosłą kwestię podnoszoną przez Świadków Jehowy.

Czy Chrystus jest stworzeniem, czy miał początek?

Autorzy publikacji Towarzystwa Strażnica zazwyczaj posługują się dwoma wersetami rzekomo świadczącymi o tym, że Pan Jezus jest pierwszym ze stworzeń. W Liście do Kolosan 1:15 został On nazwany „pierworodnym wszelkiego stworzenia”, a w Objawieniu 3:14 „początkiem stworzenia Bożego”.

Kolosan 1:15: „On jest obrazem Boga niewidzialnego, pierworodnym wszelkiego stworzenia” (BW).

W należytym uchwyceniu sensu Listu do Kolosan 1:15 pomaga kontekst, bowiem w wersecie 16 napisano, że „w nim [w Jezusie – przypis N.C.] zostało stworzone wszystko, co jest na niebie i na ziemi, [...] wszystko przez niego i dla niego zostało stworzone” (BW).

Niestety, Przekład Nowego Świata wypacza myśl Pawła, bowiem w przeciwieństwie do większości innych tłumaczeń zawiera w wyżej cytowanym fragmencie zwrot „wszystko inne”. Co gorsza, w wersji polskiej słowa „inne” nie wzięto w nawiasy kwadratowe, jak to uczyniono w wydaniu angielskim. (W nawiasach kwadratowych umieszczono te wyrażenia, których nie ma w tekście oryginalnym Biblii, lecz mogą być pomocne w rozumieniu tekstu). Porównajmy w związku z tym werset 17 w dwu przekładach:

„On też jest przed wszystkim innym i za jego pośrednictwem wszystko inne zostało powołane do istnienia” (NŚ).

„On jest przed wszystkimwszystko w Nim istnieje” (BP).

Pierwszy z przekładów pozwala Świadkom zaliczyć Jezusa do stworzeń – w myśl ich nauki Bóg stwarzał wszystko za pośrednictwem pierwszego stworzenia, Logosu. Istnieje zasadnicza różnica między dwoma poniższymi zdaniami:

  1. Jezus oraz wszystkie inne stworzenia.
  2. Jezus oraz wszystkie stworzenia.

Drugi, cytowany wyżej przekład nie zalicza Chrystusa do stworzeń, lecz stawia Go przed nimi.

Co ciekawe, podstawowym znaczeniem greckiego wyrazu pas tłumaczonego na „wszystko” jest „każdy, cały, wszystek, wszelki, kto bądź”[7]. W cytowanym słowniku podano również następujące znaczenie: „reprezentatywnie dla oznaczenia przynależności wszystkich osób lub rzeczy jakiegoś gatunku do danego rodzaju, określonego przez rzeczownik, każdy, wszelki”. Jest oczywiste, który przekład wiernie oddaje sens słowa pas.

Warto też rozważyć, który przekład lepiej zgadza się z sensem całej Biblii i z nauczaniem Listu do Kolosan. Ewangelia według Jana 1:1-3 (BP) pozwala rozstrzygnąć ten problem: „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało”. O Słowie, którym był Jezus w swym bycie przedludzkim nie napisano, że się stało, lecz, że już było u Boga zanim cokolwiek się stało. Język ewangelisty Jana jest niezwykle precyzyjny, wskazuje jednoznacznie na fakt, że Słowo było od wieczności u Boga, przed wszelkim stworzeniem, przed rozpoczęciem procesu stwarzania. Nie ma takiego stworzenia, które by nie zaistniało za pośrednictwem Słowa. Uwzględnia tę myśl nawet Przekład Nowego Świata: „Wszystko zaczęło istnieć przez niego, a bez niego nic nie zaczęło istnieć” (Jana 1:3). Słowo w bycie przedludzkim nie zaliczało się do stworzeń, już było z Bogiem Ojcem, gdy zaczął stwarzać; wszystko, co zostało stworzone zaistniało przy Jego współudziale.

Ponadto, jak zauważono w przypisie do wersetu pierwszego w Biblii Poznańskiej: „Słowo, różne od Ojca jako Osoba, jest z Nim identyczne pod względem natury, jest Bogiem”. Przy czym o Boskości Chrystusa pisze również Paweł w dalszej części Listu do Kolosan: „Gdyż właśnie w nim mieszka cieleśnie cała pełnia boskości” (Kolosan 2:9, NŚ). Występujące tu greckie słowo theotetos oddano w słowniku Thayera jako „bóstwo, tzn. stan istnienia jako Bóg”[8].

W dodatku czytamy w Liście do Kolosan o tym, że w Jezusie mieszka cała pełnia boskości. Nie jest to zatem jakiś aspekt lub przejaw Bóstwa, czy też niektóre Jego cechy, lecz suma wszystkich cech składających się na Bóstwo. Chrystusowi żadnej z cech Boskich nie brakuje, jest wszechmocny, wszechobecny, wszechwiedzący itd. Zobrazujmy to przykładem: jeśli powiemy, że w jakimś stworzeniu jest cała pełnia człowieczeństwa, wówczas na pewno nie dojdziemy do wniosku, że jest istotą niższą od człowieka, na przykład małpą lub małpoludem. Cała pełnia człowieczeństwa wskazuje na fakt, że dana osoba jest w całej pełni człowiekiem, nie brakuje jej nic, co się składa na człowieczeństwo. Analogicznie Chrystusowi w Kolosan 2:9 zostało przypisane Bóstwo, jest On w całej pełni Bogiem, choć cieleśnie, to jest w wyniesionym do chwały ciele ludzkim (Filipian 3:20, 21). Jest zatem Bogiem-Człowiekiem.

Wróćmy jednak do kluczowego zwrotu z Kolosan 1:15 – „pierworodny wszelkiego stworzenia”. Jak go rozumieć? Jezusa nie nazwano tu „pierwszym stworzonym”, protoktistos, lecz „pierworodnym”, prototokos. W związku z tym w Słowniku Teologicznym do Nowego Testamentu zamieszczono następujący komentarz: „W Kol. 1:15 słowo ››wobec‹‹ oddaje sens, mianowicie, że wszystkie rzeczy zawdzięczają swe stworzenie pośrednictwu Chrystusa. Myśl nie polega na tym, że Chrystus jest pierwszym stworzeniem. Wymagałoby to położenia nacisku na -tokos i doprowadziłoby to do sprzeczności między zrodzeniem a stworzeniem. Sformułowano tu wyższość Chrystusa nad stworzeniem jako jego pośrednika. Termin prototokos został zatem użyty jako słowo oznaczające pewną rangę”[9]. Zgodnie z powyższym tłumacz Listu do Kolosan w Biblii Tysiąclecia użył słowa „wobec”, by należycie oddać myśl Pawła: „On jest obrazem Boga niewidzialnego, Pierworodnym wobec każdego stworzenia”. W przypisie do tego wersetu podano w Biblii Tysiąclecia: „Tzn. zrodzony przed wszystkimi rzeczami stworzonymi (por. J 1,1-3)”.

Jak słusznie zauważono w cytowanym wyżej słowniku teologicznym zachodzi konflikt między rodzeniem („pierworodny”) a stworzeniem („każdego”, „wszelkiego stworzenia”). Jak podkreślono w przypisie do tego tekstu w Biblii Poznańskiej: „Chrystus jest Pierworodnym, czyli posiada pierwszeństwo w sensie czasowym i godności w stosunku do wszelkiego stworzenia”.

O tym, że termin „pierworodny” odnosi się do pierwszeństwa Chrystusa w stosunku do wszystkich stworzeń świadczy przede wszystkim kontekst Listu do Kolosan 1:15: „On też jest przed wszystkimi rzeczami i wszystko na nim jest ugruntowane, On także jest Głową Ciała, Kościoła; On jest początkiem, pierworodnym z umarłych, aby we wszystkim był pierwszy” (Kolosan 1:17-18, BW). „On jest przed wszystkim i wszystko w Nim ma istnienie. I On jest Głową Ciała – Kościoła. On jest Początkiem, Pierworodnym spośród umarłych, aby sam zyskał pierwszeństwo we wszystkim” (Kolosan 1:17-18, BT).

W tym miejscu warto odnotować, że w niektórych wersetach Starego Testamentu słowo „pierworodny” kojarzy się z pewnym wyróżnieniem, z uprzywilejowaną pozycją, z pierwszeństwem.

Oto pierwszy z tych tekstów: „[…] Jestem ojcem dla Izraela, a Efraim jest moim pierworodnym” (Jeremiasza 31:9, BW). Efraim został określony jako pierworodny, choć faktycznie był nim Manasses: „Józef dał swemu synowi pierworodnemu imię Manasses. [Mówił bowiem:] Dał mi Bóg zapomnieć o całym mym utrapieniu i o domu ojca mojego. A drugiego nazwał Efraim, [mówiąc]: Uczynił mnie Bóg płodnym w kraju mojej niedoli” (Rodzaju 41:51, 52, BT). Mimo to Jahwe w Księdze Jeremiasza nazwał Efraima pierworodnym, ponieważ jego plemię zyskało najwybitniejszą pozycję w północnym królestwie izraelskim.

Rozważmy drugi fragment zawierający słowo „pierworodny”: „Ja zaś uczynię go pierworodnym, najwyższym wśród królów ziemi” (Psalm 89:28, BW). Wiekuisty miał uczynić króla z linii Dawida pierworodnym, tj. najwyższym wśród królów. W komentarzu do Psalmu 89:28, ks. Stanisław Łach zauważył, że Jahwe został tu przedstawiony jako „przybrany Ojciec” króla izraelskiego. „Przeto król z rodu Dawida miał słuszny tytuł najwyższego ze wszystkich królów ziemi, jak Jahwe jest najwyższym ze wszystkich bytów”. Jezus, „drugi Dawid, jest pierworodny i to nie jedynie przez przybranie, ale przez złączenie swojej natury z naturą Bożą (J 1,14)”[10].

Tak więc Chrystus jest pierworodny ze swej natury, jest pierwszym i ostatnim Synem Boga Ojca, zrodzonym przez Niego w wieczności. Nie zalicza się do stworzeń, lecz to one zawdzięczają swój byt Jego aktywnemu pośrednictwu w dziele stworzenia.

Objawienie 3:14: „A do anioła zboru w Laodycei napisz: To mówi Ten, który jest Amen, świadek wierny i prawdziwy, początek stworzenia Bożego” (BW).

Greckie słowo arche przetłumaczone tu jako „początek” znaczy „początek” i „zwierzchność”[11]. Z tych powodów anglojęzyczny przekład Biblii New International Version oddał tę myśl jako „władca Bożego stworzenia” („the ruler of God’s creation”). Warto w tym miejscu odnotować, że tłumacz Przekładu Nowego Świata przetłumaczył słowo arche w Ewangelii według Łukasza 20:20 jako „zwierzchnictwo”, a liczbę mnogą tego wyrazu oddał w Liście do Tytusa 3:1 jako „rządy”.

My jednak opowiadamy się za znaczeniem „początek”, lecz rozumiemy je podobnie, jak Philip E. Hughes w swoim komentarzu do Księgi Objawienia:

„Ale jak mamy rozumieć określenie ››początek stworzenia Bożego‹‹? Trzeba tu stanowczo stwierdzić, że cały kontekst nie tylko Objawienia, ale całego Nowego Testamentu wyklucza możliwość, iż oznacza to, że Syn był pierwszym ze stworzeń Bożych, że Bóg rozpoczął stwarzanie od stworzenia swojego Syna. Taka interpretacja wyrażenia byłaby tylko odrodzeniem starożytnej herezji. Preegzystencja Syna stanowi nieodłączną część jego obecnej mocy i jego przyszłego przyjścia (Por. 1:4.8.17, itp.).Termin ››początek‹‹ to wyrażenie, którego nie możemy zatem traktować jako rzeczownika w formie biernej, oznaczającego pierwszą rzecz stworzoną przez Boga, lecz jako rzeczownik czynny, oznaczający aktywny czynnik w Bożym stworzeniu, oznaczający Tego, przez którego stworzony porządek został powołany do istnienia”.

Aby przeczytać tę książkę w całości, kup ją w księgarni www.legimi.com.