Płomień Crossa - Sylvia Day - ebook
Wydawca: Wielka Litera Kategoria: Obyczajowe i romanse Język: polski

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 15000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Przeczytaj fragment w darmowej aplikacji Legimi na:

Liczba stron: 427 Przeczytaj fragment ebooka

Odsłuch ebooka dostępny w abonamencie „Legimi bez limitu+” w aplikacji Legimi z:

Samsung Galaxy Apps
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Odtwórz fragment audiobooka:

Czas: 12 godz. 11 min

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka Płomień Crossa - Sylvia Day

Druga część zmysłowej trylogii Dotyk Crossa

Czy dwoje życiowych rozbitków zasługuje na miłość?

Gideon Cross. Piękny i doskonały na zewnątrz, zraniony i pokaleczony w środku. Pokazał mi, czym jest prawdziwa rozkosz. Nie mogłam mu się oprzeć. Nie chciałam. Był moim nałogiem, moim największym pragnieniem. Był mój…

Liczyły się tylko te chwile, gdy niezaspokojony głód i desperacka miłość prowadziły nas do szaleństwa.

"Podniecający seks i intrygująca historia sprawi, że czytelnicy będą prosić o więcej".

Library Journal

"Gorące sceny seksu i wartka akcja opisane doskonałym stylem Sylvii Day jeszcze bardziej wciągają w świat Gideona i Evy. Nie mogę się doczekać, jak zakończy się ta historia".

RT Book Reviews

"W końcu pojawił się mężczyzna jeszcze bardziej gorący niż Christian Grey".

The Wall Street Journal

Opinie o ebooku Płomień Crossa - Sylvia Day

Cytaty z ebooka Płomień Crossa - Sylvia Day

bezprzewodową klawiaturę i poszłam na dół, do kafeterii. Usiadłam przy jednym ze stolików i przygotowałam się do napisania listu do Gideona. Przez ostatnich parę dni podczas tych krótkich chwil, kiedy udało mi się z nim porozmawiać, nie
stronę eleganckiego czarnego mercedesa. Uśmiechała się. A jego twarz była pozbawiona wyrazu. Przerażona nie byłam w stanie się ruszyć ani odwrócić od nich wzroku. Stałam pośrodku zatłoczonego chodnika, z żołądkiem ściśniętym okropnym poczuciem złości,
Kiedy tylko znajdowaliśmy się blisko siebie, przelatywały między nami iskry, nabrzmiewało przeczucie tego, co zaraz nastąpi, podobne do zastygłej ciszy przed nadejściem burzy z grzmotami i błyskawicami.
Oddychałam z trudem, bo jego palący wzrok całkiem mnie uwiódł, podobnie jak prowokacyjny głos, żar i zapach jego ciała. Ślinka napłynęła mi do ust. Gideon był moim narkotykiem, a ja nie miałam ochoty walczyć z nałogiem. – Gideonie – westchnęłam jak urzeczona. Mężczyzna jęknął cicho i przypieczętował gorącymi ustami moje wargi.